Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gotowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gotowanie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 września 2017

Bardzo łatwy sernik

Dzień doberek!

Już dawno blog przestał być jedynie o zdrowym odżywianiu i aktywności fizycznej, więc myślę, że nikogo nie zdziwi ten przepis. Nie jest "fit", ale jest bardzo łatwy w przygotowaniu, a sernik wychodzi pyszny <3.

Przepis mam od blogerki nissiax83 - podaję link do jej filmiku (klik). Możliwe, że po drodze trochę się zmodyfikował ;).



Składniki:

  • 1 kg twarogu mielonego
  • 4 jajka
  • 1 kostka margaryny (np. Kasia)
  • 1 szklanka cukru
  • 1/3 szklanki mleka
  • 2 budynie waniliowe lub śmietankowe
  • paczka herbatników
  • 1 gorzka czekolada

Sposób przygotowania:
Margarynę i cukier roztopić w garnku. W międzyczasie pomieszać twaróg i jajka mikserem w misce. W oddzielnym naczyniu  rozmieszać budynie w mleku (bez podgrzewania). Po rozpuszczeniu cukru mieszać wszystko w garnku i gotować na małym ogniu przez ok. 10 minut.


Wysmarować blachę papierkiem po margarynie, wyłożyć papierem do pieczenia. Wyłożyć cały spód herbatnikami. Zalać ostudzoną masą (im bardziej ją ostudzimy, tym będzie gęstsza i podczas nakładania na herbatniki nie będzie ich podnosić do góry). Na wierzch masa, herbatniki, masa i ponownie herbatniki. Odstawiamy do całkowitego stężenia - najlepiej w chłodne miejsce - na 1-2 godziny. 


Przed podaniem polecam polać ciasto polewą lub rozpuszczoną gorzką czekoladą z odrobiną śmietany (dzięki dodaniu śmietany, polewa nie będzie tak twarda i łatwiej będzie kroić ciasto.

Polecam - to naprawdę łatwy przepis. W sam raz na moje umiejętności :D

Smacznego! :*





piątek, 4 sierpnia 2017

Zupa brokułowa

W słoiczku na zdjęciu jest samorobna kostka rosołowa.
Można oczywiście użyć "kupnej" ;)



Dzień doberek!

Dzisiaj przedstawiam Wam przepis na moją ulubioną zupę - krem z brokułów. Znalazłam go kiedyś w internetach, trochę go zmodyfikowałam i teraz dość często używam (niestety tylko, kiedy jestem w domu, bo potrzeba do niego blendera, którego w mieszkaniu brak :( ).






Składniki (na ok. 4-5 porcji):
- 2 opakowania mrożonych brokułów lub dwa brokuły
- 2 kostki rosołowe
- 1 cebula
- 1 por
- 1 ząbek czosnku
- ser (najlepiej Edamski)
- dwie kromki chleba

Sposób przygotowania:
1. Jeśli korzystamy ze świeżych brokułów, należy je opłukać zimną wodą, a następnie oddzielić same różyczki. Włożyć brokuły do garnka i zalać wodą. Nie muszą być całkiem przykryte, wystarczy zalać je do połowy. Dodać kostki rosołowe.

2. Por i cebulę drobno pokroić i podsmażyć na patelni razem z rozdrobnionym ząbkiem czosnku.





3. Kiedy brokuły już zmiękną dodać do nich zwartość patelni, a następnie zmiksować blenderem.

4. Odparować (podgrzewać na małym ogniu, ciągle mieszając). Jest to proces długotrwały, dlatego im mniej wody dodamy na początku tym lepiej. Wody nie można wylewać, bo znajduje się w niej cały aromat zupy. Jeśli mamy Thermomix, polecam wstawić na ok. 20 minut - Varoma - obroty 2,5.


5. Jeśli zupa będzie za mało słona (a może być, bo ja soli używam bardzo mało), można w tym momencie dodać soli lub Maggi.

6. Posypać starkowanym serem oraz dodać przygotowane na patelni grzaneczki z chleba.






Nie jest to przepis turbołatwy, jak większość, z któych korzystam, ale nie jest też trudny. Jeśli brokuły się rozgotują - trudno i tak je blendujemy ;) Ogólnie: trudno coś zepsuć. I o to chodzi! :D

Smacznego!

poniedziałek, 5 czerwca 2017

Pizza z patelni!

Dzień doberek!

To danie to u mnie ostatnio HIT! Może dlatego, że
1) To pizza, a ja pizzę uwielbiam
2) Jest idiotoodporna w przygotowaniu, czyli dla mnie
3)  Nie wymaga użycia piekarnika, którego nie mam

Wszyscy moi znajomi doskonale wiedzą, że co chwilę ją robię i gorąco polecam. Jak ją przygotować? Będziemy potrzebować:

- 130 g mąki
- 4 łyżki oleju
- 4 łyżki ciepłej wody
- 0,5 łyżeczki soli
- łyżeczka bazylii
- ser i inne dodatki

Do mąki dodać bazylię i wygnieść z dodatkiem oleju i wody. Rozgrzać patelnię w odrobiną tłuszczu. Ciasto rozwałkować (nie za cienko) i położyć na patelni. Podgrzewać około 4 minut (ciasto od spodu musi być całkowicie przypieczone), następnie odwrócić. Posmarować wierzch ketchupem (lub innym sosiwem), przystroić wg uznania (ja zawsze daję cebulę, szyneczkę/salami i paprykę. Dodać starkowanego sera i przykryć. Po tym, jak ser się roztopi (ok. 4 minut), pizza jest już gotowa. Proponuję zrobić do tego sos czosnkowy (jogurt naturalny, szczypta soli, ząbek czosnku, zioła prowansalskie).


Smacznego! :*

środa, 24 maja 2017

Gryzik, czyli po prostu: kaszka manna

Dzień doberek!

Wracam po raz kolejny po przydługiej przerwie, po raz kolejny mając nadzieję, że uda mi się zachować (przynajmniej na jakiś czas) pewną konsekwencję. Mam dla Was kilka tematów kulinarnych, ale pojawi się też coś o moich egzaminach i parę przemyśleń.
Dzisiaj seria: Małgorzata Gotuje :D

Duża część z nas pamięta i kojarzy kaszkę manną z okresem dzieciństwa i nie wyobraża sobie, żeby teraz powrócić do tego posiłku. Okazuje się jednak, że niesłusznie. Kaszka jest bardzo lekkostrawna, a więc uzupełniona o owoce idealnie nadaje się jako jeden z posiłków zbilansowanej diety. Oprócz tego zawiera witaminy B1, B2, PP, B6, kwas foliowy, potas, żelazo, magnez i jod (!).

Jak ja ją przygotowuję? Według przepisu mojej ukochanej babci (która, właśnie mówiła na kaszkę manną „gryzik”). Wychodzi ona bardzo gęsta. 
Oto składniki:
- 0,5 l mleka
- 10 łyżek kaszki manny błyskawicznej
- 4 łyżki cukru
- 1 jajko

Mleko wlać do garnka, dodać cukier. Po zagotowaniu dodać kaszkę i mieszać przez ok. 3 minuty. (Uwaga! Naprawdę, trzeba to cały czas mieszać, bo łatwo przywiera do dna garnka). Kaszka manna musi porządnie stężeć. Dodać roztrzepane jajko. Zamieszać. Rozlać do miseczek.

 
Przepis można dowolnie modyfikować – dodać mniej cukru, dodać miodu zamiast cukru, dodać mniej kaszki i tak dalej i tak dalej. W internecie można też znaleźć przepisy bez użycia jajek i mleka – dla każdego coś dobrego. Ale warto spróbować! Moja wersja obejmuje dwie sycące porcje. Można podawać z dżemem, owocami, lub jeść bez niczego.


Smacznego!! <3

wtorek, 23 sierpnia 2016

Fit lovers - polecam :)

Dzień doberek! 

Dzisiaj chciałabym Wam polecić kanał, Snapchata, Facebooka i Instagrama świetnej pary - Pameli Stefanowicz i Mateusza Janusza, czyli Fit Lovers <3

YouTube: Fit Lovers, Snapchat: fit.lovers, Facebook: Fit Lovers, Instagram: fit.lovers

Jak na nich trafiłam? Nie pamiętam... Chyba przez filmik "Motywacja do fit zakupów", który hulał po Facebooku (klik). Zaczęłam klikać, obczajać, okazało się, że są z Trójmiasta (teraz już mieszkają w Warszawie) i polubiłam.

Obydwoje są po gdańskim AWFie, Pamela dodatkowo skończyła dietetykę. Pracowali jako trenerzy personalni i nie tylko. Teraz prowadzą bloga oraz konto na YouTube (i inne social media), zajmują się układaniem spersonalizowanych diet i treningów. Tutaj jest filmik o nich i ich drodze do tego, kim są dzisiaj (klik).

Blog: www.fit-lovers.pl 

Mają niespożyte pokłady energii, dobrego humoru i pozytywnego nastawienia do życia. Bardzo dobrze nastrajają, mają dystans do siebie i potrafią się wygłupiać (klik). Oprócz tego serwują bardzo ciekawe filmiki na swoim kanale (klik), zarówno o gotowaniu, jak i ćwiczeniach (także w parach - klik).

Od nich nauczyłam się robić pysznej Fit Pizzy (klik) <3.


Podoba mi się w nich to, że są bardzo otwarci i nie zachowują się sztucznie. Mówią to, co myślą i uparcie dążą do wyznaczonych celów. Polecam obczaić :)

Jutro wyjeżdżam na festiwal teatralny do Kłodzka, bardzo prawdopodobne, że następny post (a może i filmik) będzie relacją z tego wydarzenia :)

Źródło dwóch pierwszych fotek: Facebook Fit Lovers