Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowy rok. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowy rok. Pokaż wszystkie posty

sobota, 31 grudnia 2016

Nowy Rok!

Dzień doberek!

Z okazji rozpoczęcia Nowego Roku, chciałabym Wam złożyć najserdeczniejsze życzenia <3

Przede wszystkim: dużo zdrowia i szczęścia. Bez pierwszego ani rusz, a bez drugiego w życiu jest dużo ciężej. Wszelakiej pomyślności i przychylności losu. Niech ludzie, których będziecie codziennie spotykać będą dla Was inspiracją i wsparciem. Życzę Wam cierpliwości i wytrwałości w dążeniu do celu. Sami decydujcie o swojej przyszłości i nie pozwólcie, żeby ktokolwiek rzucał Wam kłody pod nogi. Spełnienia marzeń! Ja liczę, że w tym roku kilka moich w końcu dojdzie do skutku i tego samego życzę Wam! :*

Oprócz tego: wielu pięknych chwil spędzonych z rodziną i przyjaciółmi. Mnóstwa ciekawych książek (i czasu na ich czytanie), świetnych filmów i niezapomnianych spektakli. Chodźcie na koncerty, wystawy, zwiedzajcie Polskę i podróżujcie po świecie. Jeśli macie jakieś postanowienie noworoczne: oby się spełniło, trzymam kciuki! :D Ja, kilka lat temu podjęłam moje noworoczne wyzwanie i do dzisiaj, z drobnymi modyfikacjami, je utrzymuję, więc wiem, że SIĘ DA :)

A na dzisiaj: imprezujcie do białego rana i spędźcie ten czas jak najprzyjemniej! :D



PS: W przyszłym roku szykuje się też kilka nowych pomysłów związanych z blogiem, już mam w zanadrzu kilka fajnych postów ;) 

sobota, 7 lutego 2015

Słoiczek motywacji *.*

Dzień doberek.!

Jak wspominałam jakieś dwa posty temu (klik), niedawno zrobiłam coś takiego jak słoiczek motywacji. Z nastaniem nowego roku postanowiłam wprowadzić do swojego stylu życia poważne zmiany. Obowiązkowe trzy treningi w tygodniu i bardziej rygorystyczne przestrzeganie diety (piję tylko wodę i herbatę- żadnych soków 100% itd, jem tylko ciemne pieczywo choć też nie codziennie i różne inne). Zobaczyłam bowiem roczną metamorfozę na profilu Ewy Chodakowskiej, która zwaliła mnie z nóg i pomyślałam sobie "kurczę, przecież ja też ćwiczę rok, a jakoś tak spektakularnych efektów nie odnotowałam xD". Od razu wiedziałam, że może bywać trudno więc zrobiłam sobie mój słoiczek motywacji <3.
 
 
W słoiczku znajduje się około 120 różnokolorowych karteczek z krótkimi tekstami, które mają mnie motywować do działania w chwilach załamania. Mniej więcej 3/4 zapełniłam sama- usiadłam do biurka i pisałam aż do wyczerpania pomysłów. Potem dopisałam jeszcze trochę z Dziennika Fitness Ewki i tak się jakoś uzbierało. Sam pomysł na słoik z karteczkami wzięłam z internetów, gdzie jakiś czas temu krążyły zdjęcia wielkiego słoika- prezentu od chłopaka dla dziewczyny, w których zawarł 365 karteczek na różne tematy na każdy dzień roku.
 
 
 
Zdobienie jest wynikiem mojego pomysłu i wcześniejszych bardziej lub mniej udanych prób zdobienia szkła ;-). Wykorzystałam do tego (stare jak świat) farbki do malowania witraży dla dzieci, tyle że nie malowałam na folii przekładając to później na słoik, tylko od razu na słoiku. Najpierw namalowałam czarne linie i dałam im wyschnąć, a następnie etapami wypełniałam kolorami, gdyż łato ściekają z okrągłej powierzchni. A sam słoik pożyczyłam sobie z piwnicy :D.
 
Nawiasem mówiąc takie zdobienie jest świetną opcją na świecznik. Nie wiadomo co sprezentować koleżance, to może świecznik handmade.? Ten nie był do tego przystosowany, lepszy byłby mniejszy i w innym kształcie, ale wystarczy poszukać ;).
 
 

poniedziałek, 5 stycznia 2015

Fit-kalendarz by Gosiaczek *.*

Dzień doberek.!

Rok 2015 przed nami.
2014 uważam za bardzo udany- podjęłam kilka ważnych decyzji, które będą miały duży wpływ na moją przyszłość i jestem z nich zadowolona. Uzależniłam się od aktywności fizycznej, a moje ciało buntuje się, jak zjadam coś niezdrowego. Zgubiłam 10 kg <3. Założyłam też bloga, z czego bardzo się cieszę, ale wiem, że mogłam zrobić jeszcze więcej. Przede mną całe 365 dni- 12 rozdziałów, 365 kartek i mam zamiar mieć duży wpływ na to, co się wydarzy.

Założyłam sobie nowy kalendarz fitness (dlaczego warto takowy prowadzić.? klik). Tak jak wspominałam - na pierwszy raz naprawdę warto kupić "Twój dziennik fitness" Ewy Chodakowskiej (więcej w linku), ale po co drugi raz wydawać 39,00 zł, skoro można coś takiego sklecić samemu.? Moja znajoma Ala zrobiła swój jakieś pół roku temu (klik), a ja teraz, od nowego roku. Swój bazowy kalendarz kupiłam w Biedronce za 10 zł i trochę go poprzerabiałam.
 
 
 
 
 
Z okazji Nowego Roku chciałabym życzyć wszystkim, którzy czytają mojego bloga, dużo zdrowia (bo to jest najważniejsze) i szczęścia.! Radości z każdego dnia i uśmiechu na twarzy.! Cierpliwości i spełnienia marzeń.! Ambitnych celów i wytrwałości w dążeniu do nich oraz dużo motywacji do działania.! Wszystkiego dobrego.! <3.