Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dzień doberek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dzień doberek. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 lipca 2015

Be Active, lipiec 2015

Dzień doberek.!

Jak to zwykle u mnie bywa z gazetami, przedstawiam Wam z opóźnieniem nowy numer Be Active. Notka na temat pierwszego wydania jest tutaj (klik). Po przejrzeniu (bo jestem dopiero w połowie, jeśli chodzi o czytanie), zdecydowałam się już na prenumeratę.
Zaznaczyłam sobie tyle "ciekawych" tematów do opisania na blogu, ile nie zaznaczyłam nigdy wcześniej. Nie wiem, jak oni to robią, ale niech robią tak dalej ;).

Na okładce jest znów Redaktor Naczelna magazynu i jego pomysłodawczyni, czyli Ewa Chodakowska. Jak napisała na swoim profilu na FB, taki był plan na pierwsze trzy numery, więc trzeba go zrealizować :P.

W tym miejscu chciałabym też wspomnieć, jak świetna jest aplikacja Tap2C, która działa z Be Active. Dopiero niedawno zauważyłam, że SHAPE, którego prenumerowałam przez ostatni rok też był magazynem interaktywnym, ale w BA tak to oznaczyli, że nie sposób przegapić. Już tłumaczę, o co chodzi.! Przy części artykułów znajdziemy znaczek PLAY z podpisem w stylu "zobacz więcej". A więc: najpierw skanujemy okładkę magazynu (tak jak robi się zdjęcie telefonem), a następnie odpowiednio oznaczoną stronę. Wyświetlają się wtedy dodatkowe materiały- filmiki z przepisami, poprawnymi sposobami wykonywania ćwiczeń itp. Do każdego numeru jest też dołączony filmik z powitaniem Redaktor Naczelnej ;).

Pierwszy ciekawy artykuł dotyczy szczęścia na treningu- dlaczego aktywność fizyczna daje nam poczucie szczęścia oraz jak to poczucie spotęgować. Właśnie ten artykuł ostatecznie zachęcił mnie do ćwiczenia na dworze i muszę przyznać, że jest bardzo przyjemnie :).

Główny trening do tego numeru przygotowała, oczywiście, Ewa Chodakowska, a przedstawiła go razem ze swoją podopieczną ze studia, a prywatnie blogerką modową, Jessicą Mercedes. Trening angażuje wszystkie partie mięśni i zajmuje tylko 20 minut.

W lipcowym numerze jest jeszcze kilka innych pomysłów sportowych. Pierwszy (s. 76-83) to 5 różnych planów treningowych dla osób lubiących różne rodzaje wysiłku. Ciekawa sprawa, muszę się temu przyjrzeć.
Kolejny artykuł "ruchowy" (s. 114-115)  dotyczy ćwiczeń na triceps, które mają pomóc w pozbyciu się tzw. pelikanów. Jedno ćwiczenie zostało bardzo dokładnie opisane na podstawie zdjęcia modelki.

Na stronach 90-92 znajdziecie cztery testy- elastyczności, kondycyjny oraz siły i wytrzymałości górnych i dolnych części ciała. Można sprawdzić, czy w poszczególnych kategoriach mieścimy się w, odpowiednich dla naszego wieku, przedziałach.
 
 
 
 
Na następnych stronach znaleźć można kilka przepisów na zdrowe, niskokaloryczne desery na lato. Jest tu granita, ciasto, lody oraz leśny deser.

Przy okazji.! W wakacje mam zamiar zacząć tworzyć mój własny przepiśnik, bo coraz więcej potraw zaczyna mi wychodzić i muszę zacząć je gdzieś gromadzić :P. Oczywiście znajdą się tam TYLKO fit-przepisy.!

 
Następnym artykułem, zaraz po zdrowych słodkościach, jest "Biegiem przez upał", którego autorka podaje kilka wskazówek dotyczących biegania w wysokich temperaturach. Nie jest ono zabronione, ale trzeba pamiętać o kilku zasadach, które zapewnią nam bezpieczeństwo podczas aktywnego wypoczynku (woda, nakrycie głowy, krem z filtrem- jako ratownik ZHP, proszę Was- pamiętajcie o tym.!).

Zainteresował mnie też artykuł na stronie 52., który mówi o tym, ile złego może wyrządzić nam "głupia" dieta. Skóra w złej kondycji, spowolniony metabolizm, nieprzyjemny oddech, problemy trawienne, zły nastrój, a także niepłodność (!?). To wszystko przez nierozsądne żywienie i radykalne, nieprzemyślane diety....

 
Na 56. stronie jest krótka wzmianka (z dokładnie opisanym zdjęciem) o tym, co zrobić, aby podczas zwykłego marszu spalać więcej kalorii. W roku szkolnym (zgiń, przepadnij, są wakacje.!!!) przechodzę codziennie jakieś 40 minut- z autobusu na pociąg, z pociągu do szkoły i z powrotem, a więc te informacje mogą się przydać ;P.

Już drugi raz Be Active zamieścił pełną dietę na 7 dni z przepisami na wszystkie potrawy, na wszystkie 5 posiłków każdego dnia. Szczerze mówiąc jestem pod wrażeniem i jeśli będą to kontynuować w następnych numerach będę pod jeszcze większym wrażeniem.... Duży plus :D.

 
Na 89. stronie znajdziemy kilka sposób na poparzenia słoneczne- działanie natychmiast, długofalowe oraz zapobieganie. Wszystko naturalnie i prosto.

Interesujący jest też artykuł na temat soli. Są tutaj jej wady i zalety, a także kilka ciekawostek. Na następnej stronie mamy też rozróżnione poszczególne rodzaje soli oraz kilka przepisów na potrawy z jej użyciem. Całościowo- jak zwykle :).

Ostatni artykuł, który przykuł moją uwagę (no ok, nie ostatni, ale byłoby ich za dużo na jeden post... spodobały mi się jeszcze "Awiofobia w pigułce" o strachu przed samolotami, "Kuchnia w chmurach" oraz artykuł o obozowaniu z rodziną :P) dotyczy gumy do żucia. 8x TAK dla bezcukrowych gum oraz kilka minusów. Muszę poczytać....
 
Generalnie, jak chyba nietrudno zauważyć, jestem zachwycona tym magazynem i będzie mi dużo trudniej, niż w przypadku SHAPE'a  wybierać kilka "najciekawszych" artykułów, bo tutaj prawie wszystko mnie ciekawi. :P

Miłego czytania.!!
:*

poniedziałek, 25 maja 2015

Motywacja :)

Dzień doberek.!

Ostatnio dzieje się u mnie baardzoo dużo i stąd te przestoje na blogu. W ten weekend zamknęłam już jedną dużą sprawę, więc mam nadzieję, że teraz wpisy będą się pojawiały już regularnie ;-)

Póki co- nowa dawka motywacji <3.























Wspaniałego tygodnia :*

Źródło obrazków: weheartit.com

niedziela, 17 maja 2015

Majowy SHAPE

Dzień doberek.!

Tym razem to już na pewno ostatni numer z prenumeraty- dostałam nawet list od Pani Redaktor z zachęceniami do jej przedłużenia. Jednak, jak już wspominałam, od przyszłego miesiąca będę kupować "Be Active" Ewy Chodakowskiej.

Na okładce majowego wydania jest Dorota Gardias, która (jak kojarzę z reklam) poprowadzi w telewizji nowy program o zdrowym trybie życia, odżywianiu i ćwiczeniach fizycznych. W wywiadzie opowiada o gotowaniu, treningach, które stosuje a także o samym programie. Później przedstawia kilka ćwiczeń z użyciem piłki i hantelków.
 
 
Następnie natknęłam się na krótką notkę dotyczącą leginsów i może ona w końcu mnie zmotywuje do zakupu nowych, ponieważ moje wspaniałe Adidaski, które kupiłam jakieś pół roku temu są mi już za duże (<3.). Szkoda, że propozycje SHAPE zawsze mają ceny jak z kosmosu...

"Szczęście w wielkim mieście" opowiada o tym, jak uniknąć negatywnych i przykrych aspektów życia w metropoliach. Na wstępie są podane plusy, które samą mnie skłaniają do przeprowadzki do większej miejscowości (Kraków na przykład *.*)- teatry, kina, miejskie życie. Jestem ciekawa, jakie są sposoby na brudne powietrze, stres i pośpiech, które są wymienione w pierwszych zdaniach artykułu.
 
 
Strona 42. jest poświęcona silikonom w kosmetykach. Ciekawa sprawa, ponieważ jakiś czas temu ten składnik został napiętnowany choćby przez dziewczyny prowadzące kanały urodowe na YouTube. A co powiedzą na to specjaliści SHAPE'a.?

Dwie strony dalej znajduje się (już obszerniejcy) artykuł o cellulicie. Na dole są zdjęcia całego szeregu kosmetyków antycellulitowych, jednak nie wiem, jakie sposoby na pozbycie się tego problemu są w tekście. Według mnie na efekt ostateczny składają się: dieta, aktywność fizyczna, odpowiednia ilość wody jak i kosmetyki, ale nadal walczę z cellulitem, więc może znajdę jakieś dobre sposoby w tym numerze ;).

 
Na początku części sportowej jest jedna strona o jodze. Sama już kilka razy wspominałam o tym typie aktywności fizycznej (m.in. tutaj --> klik). Kilka stron dalej znaleźć też można pełny trening zawierający savasny rozciągające każdą część ciała. Jak zwykle wszystkie pozycje są dokładnie opisane, włącznie z powtórzeniami i czasem treningu.

Na stronie 59. jest krótka notka dotycząca tego, jaki wpływ na spalanie tłuszczu ma picie wody. Ostatnio, na wycieczce w Pradze kupiłam sobie taką śmieszną butelkę z filtrem węglowym, dzięki której mogę nalewać wody z kranów gdziekolwiek jestem i bezpiecznie ją pić. Przez to, piję jeszcze więcej niż piłam kiedyś.

 
W części kuchennej jest dość duży artykuł dotyczący tłuszczów w diecie. Wstęp jest, że tak to ujmę, dość niejasny, więc trudno jest mi powiedzieć, czy SHAPE opowie się "za", czy "przeciw" tłuszczu w diecie. Zawsze podchodzę do tych "dietetycznych" artykułów w tym czasopiśmie z pewną rezerwą, ponieważ nie zawsze pokrywają się z moimi przekonaniami dotyczącymi idealnej diety.

Do majowego numeru dołączona jest płyta z treningiem Katarzyny Kępki i Szymona Gasia "Gym break". Raz go już przetestowałam i pewnie będę do niego wracać. Jest podzielony w dość nietypowy sposób:rozgrzewka, dynamiczna tabata, część stabilizacyjna, trening całościowy oraz rozciąganie. Jeśli chodzi o stopień trudności, to powiedziałabym, że jest to trening dla osób średnio- i wysoko-zaawansowanych ;).

 

niedziela, 10 maja 2015

Rozciąganie

Dzień doberek.!

Dzisiaj post na temat rozciągania, stretchingu, czy też calm down... jak kto woli- najważniejsze, żeby to wykonywać, podobnie jak rozgrzewkę, o której już pisałam (klik). Kończenie każdego treningu kilkoma (najlepiej 10) minutami spokojnych ćwiczeń, ma na celu wyhamować nasz organizm i przede wszystkim zadbać o sprawność ruchową i elastyczność mięśni. Stretching pomaga też zwiększyć zakres ruchu w stawach, polepszyć ukrwienie mięśni, a także wzmocnić ścięgna. Te trzy elementy: rozgrzewka, trening i rozciąganie, powinny być NIEROZŁĄCZNE.! :D
 
Przy wykonywaniu intensywnych ćwiczeń siłowych bez rozciągania, może dojść do skrócenia mięśni i ich przykurczów, które z kolei prowadzą do obciążenia i zwyrodnień stawów, a te do poważnych kontuzji. Dodatkowo występować może napięcie całego ciała, bóle mięśni i stawów i po prostu zakwasy. Stretching pomaga też uniknąć skurczów mięśni.
 
 
Podstawowe zasady rozciągania (na podstawie artykułu ze strony sportomania.waw.pl):

# Ćwiczenia rozciągające należy wykonywać statycznie. Pozycja pełnego rozciągnięcia powinna być przytrzymana przez 30-60 sekund. Nigdy nie należy stosować ruchów zamachowych w ćwiczeniach rozciągających, gdyż zwiększa to ryzyko kontuzji.
 
# Mięśnie przed rozciąganiem powinny być rozgrzane.! Jeśli, na przykład, wykonuję przygotowanie do szpagatu, nie mogę tego robić "z biegu" tylko po treningu lub krótkiej rozgrzewce.
 
# Jeśli występuje problem z rozciągnięciem którejś partii mięśni należy wykonywać regularnie to ćwiczenie i stopniowo zwiększać swoją giętkość. Jej poprawa nastąpi po kilku miesiącach regularnych ćwiczeń.
 
# Ćwiczenia należy wykonywać tak, aby czuć łagodne rozciągnięcie, a nie ból.
 
# Uwaga na pozycje, które podnoszą ryzyko kontuzji w obszarze dolnych partii grzbietu. Przykładowo, jeśli ćwiczymy skłony tułowia na prostych nogach z dotykaniem palców stóp, to lepiej lekko ugniąć kolana w trakcie powracania do pozycji stojącej.
 
 
Przykładowe ćwiczenia rozciągające na każdą partię mięśni z opisami znajdują się na stronie kulturystyka.pl (klik). Krótkie filmiki ze stretchingiem można też, oczywiście, znaleźć na YouTube ;). Do form rozciągania zaliczam również jogę, o której także pisałam już na moim blogu (klik). Można sobie "pojogować" w gorszy dzień lub po prostu raz  tygodniu, a jak już wcześniej udowodniłam z rozciągania mięśni płyną same korzyści :).
 
 
Ja ZAWSZE rozciągam się po treningu- ok. 10 min (chyba, że dodaję specjalne rozciąganie do szpagatu lub po prostu mam ochotę trochę dłużej się porozciągać). I, podobnie jak przy rozgrzewce, rozciągam kolejne partie mięśni od góry do dołu :).

Więcej na temat stretchingu można poczytać na tych stronach (którymi, z resztą, posiłkowałam się przy tworzeniu tego wpisu ;) ):
 
 
 
PS: Okazuje się, że jednak moja prenumerata SHAPE skończyła się dopiero na majowym numerze (pomimo gorących zachęt ze strony pani Redaktor, nie przedłużę prenumeraty jej gazety, gdyż jak już chyba wspominałam Ewka wypuszcza swoje czasopismo i po prostu muszę je obczaić.!! ;) ), więc jak tylko wypróbuję trening, który był do niego dołączony to napiszę coś o tym wydaniu :).
 
Źródła obrazków: weheartit.com

czwartek, 30 kwietnia 2015

Zumba.!

Dzień doberek.!

Ten post powinien dotyczyć kwietniowego SHAPE'a, ale powinien być też wrzucony tydzień temu, przed moim wyjazdem do Pragi- niestety natłok przeróżnych obowiązków mi to uniemożliwił, a jutro już 1. maja, więc kwietniowy SHAPE już wychodzi z kiosków... Wobec tego post będzie dotyczył Zumby <3.
 
Pierwszy raz zetknęłam się z nią... nie pamiętam kiedy, w każdym razie ćwiczyłam już z kilkoma trenerami (warsztaty z Ewą Chodakowską w zeszłym roku i obecna na nich Marta Frankel- klik; zajęcia na jednym z biwaków harcerskich, a także animacje w hotelu). Jeśli, kiedy tylko z głośników poleci dobra muzyka, zaczynasz tupać nogą, a biodra aż rwą się do gibania, to Zumba będzie idealnym treningiem dla Ciebie.! :D. Mnie przypadła do gustu właśnie ze względu na muzykę, ale i wszechobecną energię i dobry humor panujący na zajęciach. Nie czuć, że robi się porządny trening.!
 
Chodziłam na Zumbę w zeszłe wakacje, właściwie cały lipiec, ale wtedy miałam z kim- ciocia jeździła ze mną samochodem, bo połączenie do studia z mojego domu jest słabe. Jednak jakiś czas temu dziewczyna, która prowadziła zajęcia w tamtym miejscu założyła własną szkołę tańca (Krok po kroku- klik). Można powiedzieć, że ma ona charakter objazdowy, ponieważ każdego dnia zajęcia odbywają się w innej (niewielkiej) miejscowości- również u mnie. Byłam dopiero dwa razy, ale jeśli tylko nie będą mi z niczym kolidowały, zostanę na dłużej.
 
 
Jeśli w okolicy nie ma żadnego studia, z którego oferty można by skorzystać (zajęcia Zumby odbywają się zarówno w studiach tańca, jak i klubach fitness), można posłużyć się kochanymi internetami. Ja jakiś czas temu odkryłam bardzo przyjemny filmik, z którego kilka razy korzystałam (klik), ale oczywiście na YouTube można znaleźć multum innych filmów z pełnymi treningami. ;).
 
Jeśli chcemy pracować na "idealną" sylwetkę, to sama Zumba na pewno nie wystarczy, jednak raz-dwa razy w tygodniu będzie wspaniałym urozmaiceniem treningów. Nauczymy się kilku kroków, a może taniec stanie się nową pasją. Patrząc na instruktorów, których przeszłość często wiąże się z tańcem właśnie, ich perfekcyjne postawy i idealne ruchy, aż chce się ich naśladować :D.
 
 
W tej playliście (klik) jest kilka moich ulubionych zumbowych piosenek, których część dodatkowo kojarzy mi się z egzotycznymi wakacjami w Egipcie i, które wylądowały na mojej liście piosenek do biegania.
 
Mam nadzieję, że teraz będę miała trochę więcej czasu na blogowanie, bo lista tematów, o których chciałabym napisać ma na razie 12 pozycji... :P
 
 
Źródło obrazków: weheartit.com
 

czwartek, 9 kwietnia 2015

Rozgrzewka ;)


Taki tam dzień na piątkę ;)
Dzień doberek.!
 
Kiedy będę udostępniać ten post, będę już pewnie miała za sobą pierwsze tegoroczne bieganie. Tak, robię kolejne podejście i mam nadzieję, że ani milion wymówek sprzed dwóch lat, ani jakaś ukryta, głupia kontuzja sprzed roku tym razem mi nie przeszkodzą. Chcę wypróbować nowy sposób na systematyczność, który podsunął mi pewien kochany animator z Egiptu, ale o tym, jak sposób już zadziała.
 
Jutro (wtorek) wybieram się na pierwszy trening z koleżanką i zobaczę, jak mi pójdzie. Chcę przebiec ile dam radę, ale nie więcej niż 30 minut- tak, żeby nie było za dużo na pierwszy raz. Zobaczymy ;).
Jestem w trakcie "I jak tu nie biegać" Beaty Sadowskiej, o czym też niedługo dam znać, więc motywacja wciąż się buduje.
 

 
Ale.! Dzisiaj notka o rozgrzewce. Rozgrzewka ma przygotować nasze mięśnie do wzmożonej pracy. Ma dać sygnał, ze za chwilę będą się bardziej męczyć i obudzić je ze stanu uśpienia.
 
Rozgrzewka jest tak samo ważna jak sam trening i rozciąganie po nim- nie wolno jej omijać. Dzięki niej możemy obniżyć prawdopodobieństwo powstawania kontuzji, a ciało od samego początku będzie gotowe na wszystko. Powinna trwać min. 5 min- po takim czasie mięśnie będą bardziej wydajne, a stawy lepiej przygotowane do ponadprzeciętnej pracy.
 

Jak przeczytamy na stronie gimnastycy.pl, rozgrzewka także:
 
- przestraja wszystkie procesy fizjologiczne na wyższy poziom
- przyśpiesza proces termoregulacji który jest kluczowy podczas aktywności fizycznej z powodu zarządzania gospodarką cieplną czyli oddawaniem nadmiaru ciepła poprzez skórę do otoczenia lub pobieraniem ciepła.
- pobudza układ oddechowy
- pobudza układa nerwowy do pracy
- odpowiednio nastawia psychicznie i pozwala na osiąganie lepszych rezultatów na treningu.


Ja rozgrzewkę robię sobie sama- wiem, nad jakimi częściami ciała będę pracować na danym treningu i nad czym się skupić podczas pierwszych 5 minut wysiłku. Teraz jest to składanka ulubionych ćwiczeń z rozgrzewek z różnych programów, z jakich dotychczas korzystałam. Przeplatam ćwiczenia ruchowe (po ok. 10 s.) z ćwiczeniami rozciągającymi (po ok. 5 s.) i idę od dołu zaczynając od stóp- do góry, kończąc na głowie. Słyszałam, że powinno się robić na odwrót, ale nie słyszałam też żadnych sensownych argumentów za tą teorią ;). Oczywiście, jak każde inne zagadnienie, rozgrzewka również jest dostępna w internetach- tutaj (klik) przykładowy zestaw od Ewki :).


EDIT: Jest czwartek i jeszcze nie biegałam :/ Pogoda nie dopisała... Kolejny termin wyznaczam sobie na niedzielę ;)
 
 
Źródła obrazków: weheartit.com; zbiory własne ;>
 
 

czwartek, 2 kwietnia 2015

Jak "nie przesadzić" w Święta.?

Dzień doberek.!
 
Przyznaję się bez bicia, że nie miałam pomysłu, o czym napisać kolejny post. Przyszedł do mnie nowy SHAPE, niedługo (jak już przeczytam) skomentuje trzy fajne książki, a po przeczytaniu jednej z nich na pewno posypią się notki o ćwiczeniach z ketllebells, gumą do ćwiczeń, ciężarkami itd., ale stwierdziłam, że wypadałoby napisać teraz coś stricte na temat zdrowego stylu życia. Ten podsunęły mi koleżanki: "Gosia.! Napisz notkę o tym jak nie przytyć w Święta.!". Ok, już piszę ;)

Oto jeden z moich nowych nabytków :)
Muszę zaznaczyć, że ja w Święta nie stawiam sobie żadnych ograniczeń. Jeśli trzymam (a właściwie staram się trzymać) dietę cały rok dookoła, z przerwami zazwyczaj na weekendy, to czemu miałabym się specjalnie ograniczać w Święta.? A co do zmienienia składu i przepisów na potrawy, to póki a) nie mieszkam sama b) nie umiem gotować- nic nie zdziałam ;). I tak "przestawiłam" moją rodzinkę na zdrowe jedzonko na co dzień, więc jakiś sukces jest :D.
 
 
Przechodząc do meritum sprawy, oto kilka sposobów na to, jak nie przytyć:
 
# Zaczynaj posiłek jako ostatnia osoba i nie spiesz się. Jedz powoli, dokładnie przeżuwając każdy kęs.
 
# Zanim nałożysz kolejną porcję- zastanów się, czy naprawdę jesteś jeszcze głodna. Nie jedz oczami ;)
 
# Nie musisz wszystkiego spróbować od razu. Nie musisz też zjeść drugiego kawałka ciasta (jeśli się na nie decydujesz), żeby upewnić, że na pewno było smaczne.
 
# Pamiętaj, aby uwzględnić większą dawkę kalorii podczas jednego uroczystego posiłku w stosunku do reszty dnia.
 
# Uważaj (jak zawsze) na kalorie ukryte w napojach. Święta to okazja do różnych dziwnych zakupów, więc lepiej postaw na wodę.
 
# Nie wyjadaj smakołyków tuż przed snem, a co gorsza w nocy (bo lodówka taka pełna i potrawy takie smaczne...)
 
# Postaw na aktywny wypoczynek. Po południu udaj się na spacer do lasu, czy tak jak moja rodzinka to tradycyjnie czyni- nad morze. Wieczorem zrób trening, przecież masz więcej czasu niż na co dzień ;)
 
Polecam też dwa ostatnie wpisy Ewy Chodakowskiej (klik1, klik2). Jest tam kilka fit-przepisów na potrawy Wielkanocne. Serdecznie polecam osobom, które mają jakikolwiek wpływ na jedzonko przygotowywane w ich domu ;P.
 
Wszystkim, którzy czytają mojego bloga życzę zdrowych, spokojnych Świąt Wielkanocnych.! :* 
Dużo szczęścia i radości oraz błogosławieństw od Chrystusa zmartwychwstałego.! Znajdźcie czas dla siebie i swojej rodziny. Odpocznijcie (...zróbcie trening).
Życzę, żeby świąteczne szaleństwo nie poszło w boczki ;)
Mokrego dyngusa i wszystkiego, wszystkiego dobrego <3.
 
 
 
Źródła obrazków: weheartit.com oraz zbiory własne

sobota, 28 marca 2015

Motywacja :)

Dzień doberek.!

Ostatnio dużo się u mnie działo, dlatego przez dłuższy czas na blogu nie pokazała się żadna notka, jednak teraz zbliżają się Święta, więc powoli zaczynam mieć coraz więcej czasu, z czego niezmiernie się cieszę. Dzisiaj przygotowałam kolejną (zapraszam też na poprzednie: klik, klik) dawkę motywacji :).
 
 
 
 
 
 
Oj, to prawda- zdrowe jedzenie uzależnia... ;D
 
 
 
 
Sleeping well.?? Nie ma sprawy.!! :D
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Źródło obrazków: weheartit.com; zbiory własne

poniedziałek, 16 marca 2015

Marcowy SHAPE :>

Dzień doberek.!

Jejku, ale mam tu zaległości.! >.< Ostatni post wrzuciłam ponad dwa tygodnia temu.! Na swoje usprawiedliwienie mogę podać fakt, że ostatnio byłam chora przez trzy tygodnie i w tym i w poprzednim tygodniu mam multum spraw do nadrobienia w szkole, a jeszcze zaczęłam jazdy na prawko... No, ale nic.! Wygospodarowałam trochę czasu więc piszę recenzję marcowego SHAPE'a :).

 
Tym razem na okładce mamy Anetę Zając, która niedawno wystąpiła w nowej serii Tańca z gwiazdami, dlatego trening dołączony do wywiadu z Anetą jest właśnie w tych klimatach. Kilka pozycji przydatnych przy rozgrzewce na przed zajęciami tanecznymi, ale nie tylko. W ćwiczeniach pomaga Anecie jej partner z programu- Steffano Terrazzino.

Tematem, który przykuł moją uwagę z różnych względów, był "Krajobraz po Greyu" książki nie czytałam, filmu nie widziałam, ale szum, który się wokół nich zrobił i popularność, jaką zyskała seria są niesamowite, dlatego z ciekawością przeczytałam, co na ten temat do powiedzenia SHAPE. Spodziewałam się bardziej opinii na temat książki lub filmu, ale (w sumie zgodnie z tytułem) autorka tekstu skupia się na skutkach, jakie u różnych grup wiekowych wśród kobiet i w ich związkach może nieść za sobą lektura "50 twarzy Greya".


Ciekawym, krótkim wywiadem jest ten przeprowadzony z Magdaleną Witkiewicz, autorką literatury kobiecej, której książki są sprzedawane na całym świecie. Opowiada o tym, jak ruch wpływa na jej kreatywność, o swoim kontakcie z czytelniczkami, opowiada krótką historię zmian w swoim życiu (z bizneswomen zmieniła się bowiem w pisarkę), a także o swoim stosunku do literatury. Interesujący, babski kawałek :).

W dziale z kosmetykami znajdziemy kilka stron poświęconych kosmetykom wegańskim. Są one coraz popularniejsze i coraz częściej spotykane. W artykule są zalety tego typu kosmetyków, a także propozycje- droższe i (o dziwo) tańsze. Na stronie 48. jest też tabelka ze składnikami kosmetyków pochodzenia zwierzęcego. Osobiście chciałabym się przytulić i zaznajomić z filozofią weganizmu, jednak póki:
a) nie umiem gotować (albo umiem przygotować bardzo mało dań)
b) nie mieszkam sama,
o byciu weganką mogę na razie zapomnieć ;).

 
Na stronie 55. jest niedługi artykuł dotyczący biegania z katarem. Odpuścić, czy biegać dalej.? Czym jest zasada "objawów powyżej szyi".? Jak się naturalnie leczyć.? Na te i inne pytania odpowiedzi znaleźć można w "Biegać z katarem".

W marcowym SHAPE jest, jak zwykle, kilka zestawów treningowych, ale jeden jest szczególnie interesujący. Zestaw rozplanowany jest na 4 tygodnie. Ma dawać wspaniałe rezultaty przy trzech treningach tygodniowo. Każdy następny tydzień jest bardziej wymagający, jednak poprzednie ćwiczenia mają przygotować nas do tych ostatnich. Trening przygotowała amerykańska trenerka fitness- Jennifer Widerstrom.


W tym numerze w dziale Fitness Poradnik są też dwie ciekawe propozycje aerobów, które mam zamiar wykorzystać. Pierwszym jest skakanka, którą odkryłam już w te wakacje i która jest wspaniałym sposobem na podkręcenie tętna i trening cardio, jednak wymaga ona wysokiego sufitu i sporej ilości miejsca. Drugą opcją proponowaną przez autorkę artykułu jest hula-hoop, którego jeszcze nigdy nie testowałam (no, poza kilkoma nieudanymi próbami w dzieciństwie). Zawsze myślałam o nim w kategoriach dobrego sposobu na wyrzeźbienie mięśni skośnych brzucha, ale nie jako przyrządu do ćwiczeń aerobowych. Muszę się dorobić swojego kółka i popróbować ;).

"Fitlunch" to kilkustronnicowy artykuł dotyczący zdrowego sposobu na drugie śniadanie. Niby wszystko proste i logiczne, ale czasem na niektóre rozwiązania tak ciężko wpaść. Ja zazwyczaj do szkoły zabieram ze sobą kanapeczkę z chleba pełnoziarnistego z chudą wędlinką, banana i mandarynki, a jak czeka mnie długi dzień w murach szkolnych dodaję jeszcze 2 wafle ryżowe i jogurt naturalny, serek wiejski lub dużą pokrojoną marchewkę.


Ostatnim artykułem, który przykuł moją uwagę (ale jeszcze go nie przeczytałam- doszłam gdzieś do połowy tego numeru) jest "Zdrowy kręgosłup". Mam paskudny zwyczaj garbienia się, przenoszenia całego ciężaru ciała na jedno biodro, noszenia plecaka na jednym ramieniu. Staram się pilnować, ale czasem się zapominam i później plecki dostają w kość. Strach o kręgosłup i prawidłową postawę był jednym z wielu powodów, dla których zaczęłam ćwiczyć. Niedługo zacznę chodzić w weekendy z bratem na basen, więc oprócz fajnego urozmaicenia treningów, sytuacja mojego kręgosłupa powinna się jeszcze poprawić. Może ten artykuł trochę mnie nastraszy i będę się jeszcze troszkę rzadziej garbić ;).

Skorzystam z sytuacji, że prowadzę bloga i poproszę wszystkich, którzy to czytają, aby troszeczkę mi pomogli. Grupa uczniów z mojej szkoły (w tym moja skromna osoba) bierze udział w ogólnopolskim konkursie promującym patriotyzm. Część uczniów nagrała filmik promujący tę postawę, ale teraz potrzebujemy lajków. Głosy można oddawać tylko za pomocą Facebooka. Z góry dziękuję :*