Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 listopada 2016

Dbajcie o siebie! + konkurs

Dzień doberek!

"Jestem Gosia, mam 17 lat i pragnę zmienić coś w swoim życiu. Ćwiczę od czterech miesięcy i nie mam zamiaru się poddawać. Wierzę, że tym razem się uda.! ;)
Kiedy miałam jakieś 8 lat [...] przybrałam na wadze. Odkąd poszłam do gimnazjum chciałam to zrzucić, ale mimo tego, że parę razy zaczynałam, to nigdy nie ciągnęłam tego dalej. Kończyło się na kilku dniach jakiegoś lekkiego treningu rozrzuconych w przeciągu całego miesiąca i nic."

Tak zaczyna się pierwsza notka na tym blogu (klik). Od tego czasu zmieniło się bardzo wiele, mam 19 lat i myślę, że mi się udało :) Przekonałam się do aktywności fizycznej, zdobyłam trochę wiedzy na temat właściwego odżywiania i  wreszcie: zrzuciłam zbędne kilogramy oraz prawie całkowicie (dlaczego "prawie" to może kiedy indziej) akceptuję swój wygląd.

Przez ten czas przeszłam kilka etapów: było powolne wprowadzanie zmian w diecie i mało regularne treningi z Ewką Chodakowską, potem etap fascynacji fit stylem życia, kupowanie gazet na ten temat i płyt z ćwiczeniami, potem bardzo regularne ćwiczenia i prawie nienaganna dieta, kilka etapów rezygnacji, a teraz dochodzę powoli do takiego złotego środka. Napiszę o tym dokładniej w innym poście, ale jedno wiem na pewno już teraz: najważniejsze, co zostało mi ze wszystkich tych okresów to: wiedza, świadomość działań i ich skutków oraz umiejętność obserwowania swojego ciała. Z perspektywy czasu zauważam też, że najważniejszą zmianą, jaka we mnie zaszła, nie było zrzucenie tych zbędnych kilogramów (co było na samym początku, celem nadrzędnym), a nabranie dobrych nawyków, poprawa samopoczucia i zdrowia.

I o tym dzisiaj! :D

Nadwaga, siedzący tryb życia i mało zróżnicowana, bogata w cukier, sól i tłuszcze dieta są źródłem wielu chorób. Należą do nich: problemy z  sercem, stawami, kręgosłupem, nadciśnienie, cukrzyca i wiele innych. Nie oszukujmy się, ale w większości przypadków, w momencie podejmowania decyzji o zmianie nawyków żywieniowych, mało kto myśli o zdrowiu. Większość (nie wszyscy, to oczywiste) z nas myśli o poprawie wyglądu, a zdrowie jest dużo ważniejsze. Dzisiaj chciałabym się skupić na problemie, jakim jest cukrzyca typu 2.


Cukrzyca tego typu prowadzi do bardzo poważnych powikłań: problemy ze wzrokiem, sercem, trzustką, nerkami, a w ostateczności - amputacji kończyn. Dobra wiadomość jest taka, że w 70% mamy wpływ na jej rozwój. Warto więc dbać o siebie, a także badać i obserwować swoje ciało, w celu wykrycia tej i innych chorób.


Z okazji Dnia Walki z Cukrzycą, Fundacja Medicover zorganizowała akcję Po-zdro, która ma pomóc w walce z cukrzycą i zwiększać świadomość społeczeństwa na ten temat. Na stronie internetowej po-zdro.pl (klik) jest mnóstwo informacji i porad dotyczących przeciwdziałania cukrzycy. Organizatorzy działają też w szkołach, organizując bezpłatne badania dla dzieci i spotkanie edukacyjne.

Mają też konkurs (klik)! Można wygrać aparaty, bony do Empiku i nie tylko! Wystarczy odpowiedzieć na kilka pytań dotyczących zdrowego trybu życia i cukrzycy. Odpowiedzi na wszystkie pytania znajdziecie na ich stronie - zapraszam więc do lektury!

Tego posta, napisałam inspirując się filmikiem Weroniki Szymańskiej, znanej szerzej jako Billie Sparrow, bądź też Vroobelek. Obejrzyjcie jej filmik (ten i inne) :).


Powodzenia w konkursie i jeszcze raz: dbajcie o siebie!

Udanego tygodnia! :)

Źródło obrazków: po-zdro.pl

niedziela, 5 czerwca 2016

Omlet!

Dzień doberek!

Kolejny wpis miał się ukazać już jakiś tydzień temu, ale mój telefon stwierdził, że go usunie, więc teraz, w wolnej chwili przekażę Wam coś innego: przepis na omlet! *.*

Pewnego pięknego wieczoru przeglądałam Insta i natrafiłam na foteczkę przepysznie wyglądającego omletu autorstwa @thedishonhealthy (klik) i stwierdziłam, że muszę spróbować. W komentarzu dostałam zaraz odpowiedź, jak go zrobić i z rana do dzieła ;)


A więc:
1. Na początek trzeba na oliwie z oliwek podsmażyć kiełbaskę (wersja z Insta jest wegetariańska, ale ja ten przepis trochę zmodyfikowałam). Potem dodać pól poszatkowanej małej cebuli.
2. W miseczce rozmieszać 3 jajka, 1/3 długiego ogórka pokrojonego w kosteczki i 1/4 pokrojonej w kostki papryki. Można dodać też cukinię albo inne bajery, ale ja akurat to miałam w lodówce. Doprawić pieprzem i solą.
3. Przy wylewaniu na patelnie, powinien być ustawiony średni ogień.
4. Teraz już nie mieszamy, nie tykamy, tylko czekamy aż omlet będzie delikatnie odchodził od brzegów patelni. Smażcie go pod przykrywką. 
5. Nadchodzi najgorszy moment: przewracania na drugą stronę... Mnie to nie wyszło, ale w idealnej wersji, omlet powinien się przypiec z dwóch stron...  I nie rozpaść.
6. Polecam zjeść samego omleta bądź podać z sosikiem na bazie jogurtu naturalnego ;)


Bon apettite! :*

piątek, 13 listopada 2015

Motywacja :D


Dzień doberek!

Ostatni post motywacyjny był w lipcu, więc czas najwyższy na nowy ;)
Życzę Wam powodzenia w realizowaniu Waszych celów, szczególnie teraz, kiedy pogoda i ciśnienie nakłaniają najwyżej do drzemki pod ciepłym kocykiem, a nie wzmożonej pracy. Nie można im się dać! (przynajmniej nie zawsze ;) ). 
Może to dobry czas na jakąś zmianę? Wypróbujcie zumbę, basen, Jumpcity, może jakieś ciekawe zajęcia, typu joga albo pilates. Byleby nie odpuszczać i cały czas być w ruchu <3.













Jeśli jeszcze nie wystarczy Wam obrazków to zapraszam na poprzednie odsłony motywacyjnych postów, klikajcie!
lipiec, maj, marzec :D

Źródła obrazków: weheartit.com

sobota, 28 marca 2015

Motywacja :)

Dzień doberek.!

Ostatnio dużo się u mnie działo, dlatego przez dłuższy czas na blogu nie pokazała się żadna notka, jednak teraz zbliżają się Święta, więc powoli zaczynam mieć coraz więcej czasu, z czego niezmiernie się cieszę. Dzisiaj przygotowałam kolejną (zapraszam też na poprzednie: klik, klik) dawkę motywacji :).
 
 
 
 
 
 
Oj, to prawda- zdrowe jedzenie uzależnia... ;D
 
 
 
 
Sleeping well.?? Nie ma sprawy.!! :D
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Źródło obrazków: weheartit.com; zbiory własne

poniedziałek, 23 lutego 2015

Przepisy... ;>

Dzień doberek.!
 
Jakiś czas temu podzieliłam się inspiracjami (klik), które zebrałam w moim komputerku, a teraz czas na przepisy. Teraz co prawda zajadam się tortem nugatowym, który został po sobotniej imprezie, ale w końcu to mój ostatni wieczór jako dziecko. Od jutra: bardzo poważna, dorosła Małgorzata (tssaa, jasne :D). Na początek dwie opcje ciasteczek owsianych ;).
 
Pierwsze by Ewka, które wypróbowałam osobiście i smakują mi bardzo :D.
 
Otrębowo-owsiane ciasteczka z czekoladą
 
mąka orkiszowa typ 1850 - niepełna szklanka (ja używam zamiennie żytniej)
otręby owsiane lub żytnie –
1/3 szklanki
płatki owsiane –
1/2 szklanki
czekolada gorzka (minimum 75% kakao) –
30g (1/3 tabliczki)
jajko –
1 szt.
miód pszczeli, płynny – 2 łyż
ki
oliwa z oliwek – 2 łyż
ki
proszek do pieczenia – niespełna 1/2 łyż
eczki
sól morska–
szczypta

Suche składniki: mąka, otręby, płatki, sól, proszek do pieczenia wymieszać w misce. Czekoladę połamać na mniejsze kawałki. Do miski dodać miód i jajko, dokładnie wymieszać. W razie potrzeby dolać niewielką ilość zimnej wody. Dodać pokruszoną czekoladę. Piekarnik nagrzać do 175 stopni C. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Z powstałej masy w dłoni formować ciasteczka o dowolnym kształcie. Piec w nagrzanym piekarniku ok 10 – 15 minut (w zależności od grubości ciasteczek). Smacznego!
 
Drugi przepis by Kasia Zakręcona, która przeszła wspaniałą metamorfozę, dalej ćwiczy jak szalona i motywuje do pracy innych (fanpage Kasi na Facebooku-klik)

Zdjęcie pożyczone od Kasieńki z profilu ;)
 
Ciasteczka kokosowe

 
płatki owsiane- jedna szklanka
mleko kokosowe- pół szklanki
wiórki kokosowe- pół szklanki
masło klarowane- jedna łyżka
jajko- jedna sztuka
jogurt naturalny- jedna łyżka
banan- jedna sztuka


 Wszystko razem pognieść i układać małe placuszki na blaszce. Piec ok. 20 min w 200 stopniach C w termoobiegu.
 
A teraz czas na moje pyszności. Co prawda, to nic odkrywczego, ale ostatnio bardzo mi zasmakowała owsianka na mleku <3. Wiele razy się zabierałam za musli, płatki owsiane i wgl, ale nigdy mi te suche wiórki nie odpowiadały... Aż odkryłam, jak je trzeba przygotowywać.
 
Na zdjęciu z kanapeczkami z pastą rybną robioną przez moją mamę i twarożkiem ze szczypiorkiem
 
Owsianka
 
mleko- jeden kubek
płatki owsiane błyskawiczne- pół miseczki
zarodki pszenne- jedna łyżka
płatki ryżowe błyskawiczne- dwie łyżki
kilka śliwek lub rodzynek
ew. wiórki kokosowe- jedna łyżeczka
 
Mleko podgrzewam w mikrofalówce przez 1 min. Suche składniki mieszam w miseczce. Zalewam ciepłym mlekiem, przemieszuję i wkładam na pół minutki do mikrofalówki. Wyjmuję, dodaję rodzynek lub pokrojonych suszonych śliwek i nomnomnomnom *.*


Ostatnio też odkryłam przeepyszną przekąskę potreningową. Wystarczy zmieszać serek wiejski, łyżkę lub dwie wiórków kokosowych i dodać cztery, pokrojone na ćwiartki suszone śliwki.
 
Oczywiście tego jedzonka wychodzi więcej, ale dopiero po zjedzeniu połowy ogarnęłam się, że może warto by jednak zrobić zdjęcie >.<
 
Smacznego.!!!
 

środa, 18 lutego 2015

Jedzonko ;>

Dzień doberek.!

Bardzo dawno nie było nic na temat jedzenie, co z resztą w ogóle mnie nie dziwi, skoro ze mnie taka noga w kuchni, ale pozbierałam trochę ciekawostek, przepisów i inspiracji, więc się nimi dzielę ;).


Ostatnio czytałam też gdzieś, że dobrze jest wypić mleko po treningu - działa jak napój izotoniczny i uzupełnia białko ;)

10 smakołyków, które pomogą spalić tkankę tłuszczową na brzucholu: wiśnie, owoce morza, jabłka, awokado, arbuzy, pomidory, seler, makaron z wodorostów, banany, grejpfruty <3.

Tego wszystkiego może tłumaczyć nie (jakby ktoś miał problem to proszę dać znać w komentarzu :* ). A pomysły fajne- człowiek czasami zapomina, że coś ciekawego można zrobić xD
 
Smacznego.!! :*
 
Źródła obrazków: (zawarte na obrazkach)-internety


wtorek, 30 września 2014

Motywacja, part IV

Dzień doberek.!

Miał być post z wywiadem, ale niestety Pani Dietetyk uparcie nie wysyła mi poprawionej wersji jej odpowiedzi, dlatego muszę się z tym jeszcze wstrzymać. Dzisiaj przyszedł do mnie najnowszy SHAPE, więc niedługo ukaże się artykuł na ten temat, a póki co mała dawka motywacji ;).

 

 



 

 



 
Źródła obrazków: aplikacja weheartit; zszywka.pl, reszta internetów

sobota, 23 sierpnia 2014

Motywacja, part III


Dzień doberek.!
Dzisiaj kolejna dawka motywacji, a już niedługo moja opinia na temat nowej płyty Ewy Chodakowskiej Turbo Wyzwanie, którą po dwóch treningach jestem zachwycona ;)
PS: Uprzedzałam, że będzie dużo o Ewce ;D.




























Źródła obrazków: zszywka.pl; demotywatory.pl; fanpage Ewy Chodakowskiej oraz Marty Frankel na Facebook'u; weheartit.com; reszta internetów.

piątek, 11 lipca 2014

Shake'i, koktajle i soki...

Dzień doberek.!

Dzisiaj pochwalę się moim talentem kulinarnym, którego jak wszyscy wiedzą brak i umiem przygotowywać tylko najbardziej idiotoodporne potrawy. Do takich dań należą wspomniane w tytule shake'i, koktajle i soki, w których się zakochałam. W okresie wakacyjnym, kiedy temperatura sięga 30 stopni człowiekowi nie chce się jeść na drugie śniadanie kanapki ani nic w tym stylu, ale moc witamin w płynnej i zimnej formie- jak najbardziej.




Podstawą każdego mojego napoju jest banan i mleko lub sok 100%. Potem dodaję co wpadnie mi w ręce. Kiedy był okres truskawkowy, zawsze były to truskaweczki, ale też maliny, ananas, nektarynki, brzoskwinie, winogrona, jagody kaukaskie, morele- wszystko :).  Żeby napój był zimny, zawsze używam mleka lub soku z lodówki lub jedne owocki wrzucam w formie sorbetu z zamrażarki (kiedy jagoda kaukaska obrodziła, zmiksowałam owoce i włożyłam do zamrażarki- później dodawałam je do mojej mieszanki). Jeśli okaże się, że owoce nie są jeszcze dojrzałe i napój jest kwaśny rozpuszczam troszkę miodu i wlewam do mieszanki ;).

Mleko, banan, brzoskwinia <3.

Mleko, banan, truskawki, brzoskwinie <3.
Oprócz shake'ów na bazie mleka i banana, które są bardziej sycące przygotowuję też sobie soki. 
Sok 100% z Biedronki, morela, nektarynka, lód
Ostatnia propozycja nie każdemu przypadnie do gustu, bo ma dość specyficzny smak, ale jest bardzo orzeźwiająca. Moim domownikom niby nie podeszła, ale w 20 minut zniknęła ;).

Sok pomarańczowy 100%, woda, zielona herbata, lód