czwartek, 9 kwietnia 2015

Rozgrzewka ;)


Taki tam dzień na piątkę ;)
Dzień doberek.!
 
Kiedy będę udostępniać ten post, będę już pewnie miała za sobą pierwsze tegoroczne bieganie. Tak, robię kolejne podejście i mam nadzieję, że ani milion wymówek sprzed dwóch lat, ani jakaś ukryta, głupia kontuzja sprzed roku tym razem mi nie przeszkodzą. Chcę wypróbować nowy sposób na systematyczność, który podsunął mi pewien kochany animator z Egiptu, ale o tym, jak sposób już zadziała.
 
Jutro (wtorek) wybieram się na pierwszy trening z koleżanką i zobaczę, jak mi pójdzie. Chcę przebiec ile dam radę, ale nie więcej niż 30 minut- tak, żeby nie było za dużo na pierwszy raz. Zobaczymy ;).
Jestem w trakcie "I jak tu nie biegać" Beaty Sadowskiej, o czym też niedługo dam znać, więc motywacja wciąż się buduje.
 

 
Ale.! Dzisiaj notka o rozgrzewce. Rozgrzewka ma przygotować nasze mięśnie do wzmożonej pracy. Ma dać sygnał, ze za chwilę będą się bardziej męczyć i obudzić je ze stanu uśpienia.
 
Rozgrzewka jest tak samo ważna jak sam trening i rozciąganie po nim- nie wolno jej omijać. Dzięki niej możemy obniżyć prawdopodobieństwo powstawania kontuzji, a ciało od samego początku będzie gotowe na wszystko. Powinna trwać min. 5 min- po takim czasie mięśnie będą bardziej wydajne, a stawy lepiej przygotowane do ponadprzeciętnej pracy.
 

Jak przeczytamy na stronie gimnastycy.pl, rozgrzewka także:
 
- przestraja wszystkie procesy fizjologiczne na wyższy poziom
- przyśpiesza proces termoregulacji który jest kluczowy podczas aktywności fizycznej z powodu zarządzania gospodarką cieplną czyli oddawaniem nadmiaru ciepła poprzez skórę do otoczenia lub pobieraniem ciepła.
- pobudza układ oddechowy
- pobudza układa nerwowy do pracy
- odpowiednio nastawia psychicznie i pozwala na osiąganie lepszych rezultatów na treningu.


Ja rozgrzewkę robię sobie sama- wiem, nad jakimi częściami ciała będę pracować na danym treningu i nad czym się skupić podczas pierwszych 5 minut wysiłku. Teraz jest to składanka ulubionych ćwiczeń z rozgrzewek z różnych programów, z jakich dotychczas korzystałam. Przeplatam ćwiczenia ruchowe (po ok. 10 s.) z ćwiczeniami rozciągającymi (po ok. 5 s.) i idę od dołu zaczynając od stóp- do góry, kończąc na głowie. Słyszałam, że powinno się robić na odwrót, ale nie słyszałam też żadnych sensownych argumentów za tą teorią ;). Oczywiście, jak każde inne zagadnienie, rozgrzewka również jest dostępna w internetach- tutaj (klik) przykładowy zestaw od Ewki :).


EDIT: Jest czwartek i jeszcze nie biegałam :/ Pogoda nie dopisała... Kolejny termin wyznaczam sobie na niedzielę ;)
 
 
Źródła obrazków: weheartit.com; zbiory własne ;>
 
 

2 komentarze:

  1. Podbijam, trening bez rozgrzewki, to jak strażak bez gaśnicy - mało skuteczny ;). Trzymam kciuki za niedzielny bieg! A, Gosiu, czy masz jakieś fit-triki na to, jak zgubić brzuszek :D? Skubany, stalkuje mnie całe życie >.< .
    Ps. Co tam popijasz smakowitego :> ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre.! :D Dzięki :)
      Oj, Anka... w Twoim wypadku to mi ciężko coś doradzić... bieganie, trening interwałowe z ćwiczeniami na brzuch... ale Ty to robisz.... mocne pilnowanie diety i ew. delikatne obniżenie wartości kalorycznej dziennej, ale nie wiem.... :(
      Popijam Niebieską Przygodę z niejakiego stoiska z sokami w niejakiej Galerii w niejakiej Rumi ;>

      Usuń