Dzień doberek.!
Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić ciekawym kanałem na YouTube prowadzonym przez Cassey Ho. Na Blogilates (klik), bo o nim mowa, znajdziecie mnóstwo zestawów ćwiczeń na wszystkie części ciała, a także wyzwania, przepisy i vlogi. Prowadząca jest BARDZO pozytywna, uśmiechnięta (niekiedy zwariowana) i pełna energii dziewczyna- nie każdemu będzie odpowiadać, ale mnie zmotywowała dzisiaj do ćwiczeń, więc chyba będę wracać częściej :D.
Kiedy szukałam ćwiczeń mających mi pomóc przy szpagacie, trafiłam na jej filmik i to z jej ćwiczeń korzystałam przez ostatni okres.
Dzisiaj naprowadziła mnie na nią jedna dziewczyna pod zdjęciem Lindsey Stirling na Instagramie. Lindsey (czy jest ktoś kto jej nie zna.!? Jeśli tak, to -> klik) pokazywała, jak robi szpagat ze swoim perkusistą. Napisałam, że ja nadal ćwiczę, żeby osiągnąć tę pozycję, a jakaś dziewczyna odpisała, że Cassey prowadzi 30-dniowe wyzwanie. No i skończyło się na tym, że dzisiaj przez cały wieczór obczajałam jej kanał na YouTube i nawet sobie z nią potrenowałam.
![]() |
Link do wyzwania na Instagramie (klik) |
Poniżej przedstawiam Wam zestaw, który wybrałam na dzisiaj :)
Na początek krótka, 6-minutowa rozgrzewka:
Następnie, na podkręcenie temperatury: 8 minut kardio. Fajne jest to, że każdy trener ma swoje ulubione ćwiczenia, które się czasem powtarzają, ale różnią pomiędzy poszczególnymi trenerami. Chodzi mi o to, że na przykład podczas całego dzisiejszego treningu wykonałam może trzy, czy cztery ćwiczenia, które lubi też Ewka ;).
Później wybrałam sobie "taki łatwy, lajtowy" zestaw, który wcale się takim nie okazał i przeczuwam, że będę mocno jutro czuła wewnętrzną część moich ud :D.
Podejmuję walkę z moich bebzolem.! Oficjalnie, chcę się go pozbyć. Oczywiście, widzę różnicę pomiędzy jego wyglądem z początków mojej fit-drogi, a stanem obecnym, ale chcę się go pozbyć definitywnie i ostatecznie. Trening ABS jest więc idealny na tę okoliczność :P.
Jako ostatni włączyłam filmik, w którym Cassey przedstawiła ćwiczenia mające na celu poprawę naszej postawy. Wybrała bardzo nietypowe i niespotykane ćwiczenia, które "robią robotę", jakby to ujął mój brat i po tych ośmiu minutach już czuć, że efekty będą widoczne i odczuwalne.
Jako rozciąganie, zrobiłam ćwiczenia ze "split-challenge" przeznaczone na pierwszy dzień i prawie godzinny trening gotowy :).
PS: Zapraszam na mojego Instagrama: @gosiiaczek :).
3mam kciuki!!! :) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńO, cześć.! :) Dzięki bardzo :*
Usuń