piątek, 4 sierpnia 2017

Zupa brokułowa

W słoiczku na zdjęciu jest samorobna kostka rosołowa.
Można oczywiście użyć "kupnej" ;)



Dzień doberek!

Dzisiaj przedstawiam Wam przepis na moją ulubioną zupę - krem z brokułów. Znalazłam go kiedyś w internetach, trochę go zmodyfikowałam i teraz dość często używam (niestety tylko, kiedy jestem w domu, bo potrzeba do niego blendera, którego w mieszkaniu brak :( ).






Składniki (na ok. 4-5 porcji):
- 2 opakowania mrożonych brokułów lub dwa brokuły
- 2 kostki rosołowe
- 1 cebula
- 1 por
- 1 ząbek czosnku
- ser (najlepiej Edamski)
- dwie kromki chleba

Sposób przygotowania:
1. Jeśli korzystamy ze świeżych brokułów, należy je opłukać zimną wodą, a następnie oddzielić same różyczki. Włożyć brokuły do garnka i zalać wodą. Nie muszą być całkiem przykryte, wystarczy zalać je do połowy. Dodać kostki rosołowe.

2. Por i cebulę drobno pokroić i podsmażyć na patelni razem z rozdrobnionym ząbkiem czosnku.





3. Kiedy brokuły już zmiękną dodać do nich zwartość patelni, a następnie zmiksować blenderem.

4. Odparować (podgrzewać na małym ogniu, ciągle mieszając). Jest to proces długotrwały, dlatego im mniej wody dodamy na początku tym lepiej. Wody nie można wylewać, bo znajduje się w niej cały aromat zupy. Jeśli mamy Thermomix, polecam wstawić na ok. 20 minut - Varoma - obroty 2,5.


5. Jeśli zupa będzie za mało słona (a może być, bo ja soli używam bardzo mało), można w tym momencie dodać soli lub Maggi.

6. Posypać starkowanym serem oraz dodać przygotowane na patelni grzaneczki z chleba.






Nie jest to przepis turbołatwy, jak większość, z któych korzystam, ale nie jest też trudny. Jeśli brokuły się rozgotują - trudno i tak je blendujemy ;) Ogólnie: trudno coś zepsuć. I o to chodzi! :D

Smacznego!

2 komentarze: